wtorek, 9 kwietnia 2013

5. Lie to me



Zostaję przekazana w ręce wizażystki, stylistki i fryzjerki. Na razie w ogóle nie wiem, o co chodzi i jaka jest moja rola w klipie, ale zapewne zaraz się dowiem. Mam nadzieję, że się nie wygłupię. Będzie fajnie, prawda? Próbuję do tego przekonać samą siebie, podczas gdy Megan, przesympatyczna rudowłosa fryzjerka, nakręca moje włosy na ogromne wałki. Chill out, Ada. Tak sobie powtarzam w duchu. Jednakże mój żołądek wariuje na samą myśl o kamerze. I szlag trafił moje wyluzowanie! Jestem tak spięta, że mam problemy z wysłowieniem się, gdy Siva wpada do przyczepy, żeby pogadać.
- Ada, ja myślę, że Ty potrzebujesz drinka. Prawda, Megan? – Seev spogląda na dziewczynę, a ona kiwa głową.
- Chcesz mnie upić? To byłaby dopiero katastrofa.
- Nie chcę Cię upić! Chcę Ci dodać trochę odwagi.
- Chyba masz rację…
- To lecę! Zaraz będę z powrotem. – Siva uśmiecha się szeroko i już go nie ma.
- Będzie dobrze. – Mówi Megan i ustępuje miejsca Jill. Pora na makijaż.
Siva miał rację. Drink postawił mnie na nogi. Nadal się zastanawiam, co ja tutaj, do cholery robię, ale zaczynam się uspokajać. Za moment mam spotkanie z reżyserem, który udzieli mi dokładnych wskazówek. Sama nie wiem, czy mam być zła na Nathana, że mnie w to wpakował, czy może mam mu być wdzięczna, bo nigdy nie pomyślałabym, że będę miała okazję zagrać w teledysku. „Lie to me” to jeden z moich ulubionych kawałków The Wanted. Póki co od Sivy wiem tyle, że Nath i ja gramy tu główne role.
- Myślę, że jesteś gotowa. – Z rozmyślań wyrywa mnie głos Cassie, stylistki. – Jak Ci się podoba? – Odwraca mnie w stronę lustra i zamieram.
- O mój Boże. – Bełkotam, widząc siebie w odbiciu. – Jak wy to zrobiłyście, dziewczyny?
- Ale co? – Śmieje się Jill, porządkując kosmetyki, których użyła do stworzenia mojego makijażu.
- No… To! Z przeciętnej dziewuchy zrobiłyście ze mnie interesujący kąsek. – Mówię, ciesząc się, że nie ma tu Jowity, bo dostałabym od niej w łeb. Wcięło ją, zapewne znajdę ją zaraz z Parkerem.
- Chcesz, żebyśmy to powtórzyły Nathanowi? – Megan grozi mi palcem, a ja wzruszam ramionami. – Nie rozśmieszaj mnie, słonko. Tylko trochę oszlifowałyśmy ten diamencik, którym jesteś.
- Taaaa. – Uśmiecham się bez przekonania i z powrotem spoglądam w lustro. Mam na sobie czerwoną, krótką sukienkę z baskinką i niewysokie czarne szpilki. Ciemne włosy falami układają się na moich ramionach, a mocny makijaż oczu uwydatnia kolor moich tęczówek. Wow… Chyba nigdy w życiu nie wyglądałam tak ładnie.
- Ada, do reżysera! – Jay, który właśnie wchodzi do przyczepy, zatrzymuje się w drzwiach i wytrzeszcza na mnie oczy. – O, cholera. Nathan padnie trupem.
Jasne. – Wybucham śmiechem, jednak na wspomnienie imienia „Nathan” mój żołądek wykonuje potrójne salto. – Zaprowadzisz mnie do reżysera, Jaybird?
- Ja? Nie, ja nie. Sykes to zrobi. Czeka na Ciebie.
- Oh… Ok. – Znowu się spinam, ale to Nath tak na mnie działa. Od czasu imprezy u nich w domu, w jego obecności robię się taka… nieśmiała.
- To chodź. – Jay uśmiecha się promiennie i idę z nim na zewnątrz, próbując nie zabić się na schodkach. Wdech i wydech… - Hej, Nath. – Trącam chłopaka w ramię. Odwraca się w moją stronę i znów czas staje w miejscu. Mam wrażenie, że patrzymy sobie w oczy znacznie dłużej, niż przez te kilka sekund.
- Ja przez Ciebie zwariuję, dziewczyno. – Sykes, przysuwa się bliżej i otula mnie mgiełka jego perfum. Stado motyli w moich brzuchu podrywa się do lotu. On zwariuje? Nie, to ja zaraz oszaleję.
- Się robi gorąco. Zostawiam was. – Śmieje się Jay i natychmiast znika.
- Nie przesadzaj… - Dukam, przygryzając wargę.
- Jesteś po prostu… Prześliczna. – Szepta Nath i składa na moich ustach czuły pocałunek.
- Wariat… - Uśmiecham się do niego. – Chodźmy w końcu do tego reżysera. Mamy klip do nakręcenia.
Ok, więc w skrócie, ma to wyglądać tak, że ja i Nath będziemy grać parę, ale ja nie mam dobrych intencji. Czeka nas długi dzień i dużo pracy. Ale jestem gotowa. Wciąż stremowana, ale powoli się oswajam. To jest totalne wariactwo ale co tam. Raz się żyje!
- Za trzy minuty zaczynamy! – Woła reżyser, Tim. Niesamowicie miły facet, który wszystko idealnie mi wyjaśnił tak, że uwierzyłam, iż dam radę to zrobić.
- I jak tam, przyjaciółko? – Zagaduje mnie Jowita, która w końcu się odnalazła. – Wyglądasz bombowo!
- Gdzie Ty byłaś, co? Ja tu potrzebuję twojego wsparcia, a Ty co? Szlajasz się gdzieś z Parkerem! –Udaję oburzenie, ale Jowiśka nie daje się na to nabrać.
- Dobry żart! A tak na poważnie… To będzie epickie.
- Przestań, umieram z nerwów.
- To Ty przestań! Weź się w garść, dobra? Moja Ty gwiazdo! – Jowita wydaje z siebie pisk i przytula mnie mocno. – Do dzieła!
- Tak… - Mówię, kątem oka dostrzegając Nathana, który wyciąga do mnie rękę.             Pora zaczynać. – Trzymaj kciuki, Jowita. – Odklejam się od przyjaciółki i ujmuję dłoń Sykesa.
- Jesteś gotowa, mała? 

xxx

Nie wiem do końca, czy mi wyszło...? Ale wiecie, co mnie najbardziej rozwala? Że chłopcy naprawdę nagrywają klip haha ;D Chyba jestem wróżką!

2 komentarze:

  1. To obyś wywróżyła sobie udział w teledysku (PS i mi przy okazji)... Boże stylizacja <3333 Aaaaa.... Piękna scena jak Ada wychodzi i Nath na Nią czeka, mam ją przed oczami cały czas!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej Ci wyszedł! Jest super <3. I mam nadzieję, że dziewczyna z teledysku chłopaków bedzie podobna do Ady ^^ Czekam na kolejny ! ;*

    OdpowiedzUsuń