Zostaję przekazana w ręce wizażystki, stylistki i fryzjerki.
Na razie w ogóle nie wiem, o co chodzi i jaka jest moja rola w klipie, ale
zapewne zaraz się dowiem. Mam nadzieję, że się nie wygłupię. Będzie fajnie,
prawda? Próbuję do tego przekonać samą siebie, podczas gdy Megan,
przesympatyczna rudowłosa fryzjerka, nakręca moje włosy na ogromne wałki. Chill
out, Ada. Tak sobie powtarzam w duchu. Jednakże mój żołądek wariuje na samą
myśl o kamerze. I szlag trafił moje wyluzowanie! Jestem tak spięta, że mam
problemy z wysłowieniem się, gdy Siva wpada do przyczepy, żeby pogadać.
- Ada, ja myślę, że Ty potrzebujesz drinka. Prawda, Megan? –
Seev spogląda na dziewczynę, a ona kiwa głową.
- Chcesz mnie upić? To byłaby dopiero katastrofa.
- Nie chcę Cię upić! Chcę Ci dodać trochę odwagi.
- Chyba masz rację…
- To lecę! Zaraz będę z powrotem. – Siva uśmiecha się
szeroko i już go nie ma.
- Będzie dobrze. – Mówi Megan i ustępuje miejsca Jill. Pora
na makijaż.
Siva miał rację. Drink postawił mnie na nogi. Nadal się
zastanawiam, co ja tutaj, do cholery robię, ale zaczynam się uspokajać. Za
moment mam spotkanie z reżyserem, który udzieli mi dokładnych wskazówek. Sama
nie wiem, czy mam być zła na Nathana, że mnie w to wpakował, czy może mam mu
być wdzięczna, bo nigdy nie pomyślałabym, że będę miała okazję zagrać w
teledysku. „Lie to me” to jeden z moich ulubionych kawałków The Wanted. Póki co
od Sivy wiem tyle, że Nath i ja gramy tu główne role.
- Myślę, że jesteś gotowa. – Z rozmyślań wyrywa mnie głos
Cassie, stylistki. – Jak Ci się podoba? – Odwraca mnie w stronę lustra i
zamieram.
- O mój Boże. – Bełkotam, widząc siebie w odbiciu. – Jak wy
to zrobiłyście, dziewczyny?
- Ale co? – Śmieje się Jill, porządkując kosmetyki, których
użyła do stworzenia mojego makijażu.
- No… To! Z przeciętnej dziewuchy zrobiłyście ze mnie interesujący
kąsek. – Mówię, ciesząc się, że nie ma tu Jowity, bo dostałabym od niej w łeb.
Wcięło ją, zapewne znajdę ją zaraz z Parkerem.
- Chcesz, żebyśmy to powtórzyły Nathanowi? – Megan grozi mi
palcem, a ja wzruszam ramionami. – Nie rozśmieszaj mnie, słonko. Tylko trochę
oszlifowałyśmy ten diamencik, którym jesteś.
- Taaaa. – Uśmiecham się bez przekonania i z powrotem spoglądam
w lustro. Mam na sobie czerwoną, krótką sukienkę z baskinką i niewysokie czarne
szpilki. Ciemne włosy falami układają się na moich ramionach, a mocny makijaż
oczu uwydatnia kolor moich tęczówek. Wow… Chyba nigdy w życiu nie wyglądałam
tak ładnie.
- Ada, do reżysera! – Jay, który właśnie wchodzi do przyczepy,
zatrzymuje się w drzwiach i wytrzeszcza na mnie oczy. – O, cholera. Nathan
padnie trupem.
Jasne. – Wybucham śmiechem, jednak na wspomnienie imienia „Nathan”
mój żołądek wykonuje potrójne salto. – Zaprowadzisz mnie do reżysera, Jaybird?
- Ja? Nie, ja nie. Sykes to zrobi. Czeka na Ciebie.
- Oh… Ok. – Znowu się spinam, ale to Nath tak na mnie
działa. Od czasu imprezy u nich w domu, w jego obecności robię się taka…
nieśmiała.
- To chodź. – Jay uśmiecha się promiennie i idę z nim na
zewnątrz, próbując nie zabić się na schodkach. Wdech i wydech… - Hej, Nath. –
Trącam chłopaka w ramię. Odwraca się w moją stronę i znów czas staje w miejscu.
Mam wrażenie, że patrzymy sobie w oczy znacznie dłużej, niż przez te kilka
sekund.
- Ja przez Ciebie zwariuję, dziewczyno. – Sykes, przysuwa
się bliżej i otula mnie mgiełka jego perfum. Stado motyli w moich brzuchu
podrywa się do lotu. On zwariuje? Nie, to ja zaraz oszaleję.
- Się robi gorąco. Zostawiam was. – Śmieje się Jay i natychmiast
znika.
- Nie przesadzaj… - Dukam, przygryzając wargę.
- Jesteś po prostu… Prześliczna. – Szepta Nath i składa na
moich ustach czuły pocałunek.
- Wariat… - Uśmiecham się do niego. – Chodźmy w końcu do
tego reżysera. Mamy klip do nakręcenia.
Ok, więc w skrócie, ma to wyglądać tak, że ja i Nath
będziemy grać parę, ale ja nie mam dobrych intencji. Czeka nas długi dzień i
dużo pracy. Ale jestem gotowa. Wciąż stremowana, ale powoli się oswajam. To
jest totalne wariactwo ale co tam. Raz się żyje!
- Za trzy minuty zaczynamy! – Woła reżyser, Tim.
Niesamowicie miły facet, który wszystko idealnie mi wyjaśnił tak, że
uwierzyłam, iż dam radę to zrobić.
- I jak tam, przyjaciółko? – Zagaduje mnie Jowita, która w
końcu się odnalazła. – Wyglądasz bombowo!
- Gdzie Ty byłaś, co? Ja tu potrzebuję twojego wsparcia, a
Ty co? Szlajasz się gdzieś z Parkerem! –Udaję oburzenie, ale Jowiśka nie daje
się na to nabrać.
- Dobry żart! A tak na poważnie… To będzie epickie.
- Przestań, umieram z nerwów.
- To Ty przestań! Weź się w garść, dobra? Moja Ty gwiazdo! –
Jowita wydaje z siebie pisk i przytula mnie mocno. – Do dzieła!
- Tak… - Mówię, kątem oka dostrzegając Nathana, który
wyciąga do mnie rękę. Pora
zaczynać. – Trzymaj kciuki, Jowita. – Odklejam się od przyjaciółki i ujmuję
dłoń Sykesa.
- Jesteś gotowa, mała?
xxx
Nie wiem do końca, czy mi wyszło...? Ale wiecie, co mnie najbardziej rozwala? Że chłopcy naprawdę nagrywają klip haha ;D Chyba jestem wróżką!
To obyś wywróżyła sobie udział w teledysku (PS i mi przy okazji)... Boże stylizacja <3333 Aaaaa.... Piękna scena jak Ada wychodzi i Nath na Nią czeka, mam ją przed oczami cały czas!
OdpowiedzUsuńJak najbardziej Ci wyszedł! Jest super <3. I mam nadzieję, że dziewczyna z teledysku chłopaków bedzie podobna do Ady ^^ Czekam na kolejny ! ;*
OdpowiedzUsuń